Anioł

Widziałem kobietę, która pięła się w górę
na przekór odwiecznym ludzkim zakazom,
by nie wychylać się z tłumu,
by milczeć i z wzrokiem tkwić z ziemię spuszczonym.
Stała na moście. Przez chwilę rozmawiała sama z sobą,
napisała list i poderwała się do lotu.
Jej skrzydła przeniosły ja do wieczności.
Leciała z uśmiechem na twarzy,
aby już nigdy nie zamilknąć.
Rano obudziła się w ciemnym pomieszczeniu
przesiąkniętym chłodem,
z kartką na palcu i dziurawą piersią.
Spojrzała na siebie z góry wiedząc, że dokonała właściwego wyboru.
Widziałem kobietę, która miała odwagę
sięgnąć dalej niż śmierć.
Nie bała się marzeń, dlatego uczyła się latać.





Dorocie Terakowskiej

Ona nie potrzebuje aby ją ubierano
Lepiej jej nago
Nie trzeba nic zrzucać

Ona się w szatach czuje skrępowana
Niewolnicą się staje
W tiulach aksamitach

Ona nie ruszy się z miejsca
Przywdziana
Jeśli jej nagiej wstydzisz się dotykać