a tak się dobrze zapowiadała...
ja - i moje książki
ja - i moja rodzina
ja - i moje zwierzęta
inni o mnie
rozmaitości
trofea
Dorota Terakowska - strona główna


Listy Czytelników



Pani Doroto,

Nie wiem co pisac... Podobnie jak niejeden z nas, wiernych czytelnikow czuje sie w pewnym sensie oszukanym i wysmianym, bowiem strawa, jaka raczy nas nowa redakcja przypomina jadlospis "Mc Donald'a"-kolorowy, chaotyczny i bez zawartosci-a nie jak to dotychczas bywalo-wykwintny, jedyny w swoim rodzaju, z ktorego czerpalo sie jak z Sezamu...

Nic dziwnego ze czytelnikow ubywa. Namacalnym tego dowodem jest fakt, ze jeszcze niedawno na kolejne wydanie trzeba bylo "polowac" (przynajmiej w Gdyni)-dzis zas lezy go mnostwo na polkach w kazdym "empiku"...

Czy losy "P" sa juz przesadzone? Co Pani sadzi? Czy dobry smak, inteligencja, oglada towarzyska, kultura osobista albo zwykla ludzka przyzwoitosc stana sie towarem deficytowym a zarazem elitarnym? Skad mlodziez ma czerpac wzory myslenia i zachowania-od rowiesnikow? Chyba nie.

Jako 38-latek nie czuje sie jeszcze matuzalemem, wrecz przeciwnie- w pelni rozumniem moja 12-letnia corke i jej rowiesnikow. Z drugiej strony mimo buntu mlodzi ludzie, swiadomie albo i podswiadomie, szukaja oparcia i wzorow u doroslych, u nas. Wlasnie dlatego niech nowy szef przestanie nas kokietowac i mamic stwierdzeniem , ze odnowiony "P" jest dla mlodych! Na to jestesmy za starzy ;-)

Pani Doroto, mam pomysl. Czy nie moglibyscie stworzyc czegos w rodzaju "przekroiku"? Pani,pani Vernon, panowie LJK,Nowicki,Kydrynski,Mazan,Lem i cala reszta tych, na ktorych tak nam wszystkim zalezy-otworzcie wrota "Salonu Odrzuconych" (idea stara jak swiat)-stancie sie i badzcie awangarda! Czyz nie byloby to piekne? Pisze o tym zupelnie powaznie, to nie karnawalowy zart... Oh! od razu zrobilo mi ie lzej na sercu, bo mam nadzieje... Z wyrazami szacunku

Tomek Żuchowicz


Cześć!

Pisze wasz niegdysiejszy stały kustosz Mateusz Gajek. Pytam grzecznie, gdzie jest Muzeum? Przecież miało się nigdy nie skończyć! Błagam, sprawcie, by wróciło!


Droga Pani !!!!!

W listopadowym "Przekroju" odnalazlam Pani artykul -" Wirtualny lumpeks" ,ktory poprawil moje nadwatlone samopoczucie. Za lumpeksem i pchlimi targami wrecz przepadam i z radoscia zamierzam zajrzec na te strone. Jednoczesnie ucieszylam sie widzac Pani nazwisko znowu w "Przekroju",ktory w nowej formule niestety nie jest mi juz tak bliski. Z calej ankiety rozpisanej na ostatniej stronie moge odpowiedziec jedynie na pytanie V . Brakuje mi wszystkich starych tresci "Przekrojowych" !!!!!!!!!!!!!!! Natomiast odpowiadajac na pytanie z kwestionariusza Prusa : kogo bys ugryzla bedac psem ? - odpowiadam- Naczelnego Prusa . Wiem ,ze musi isc nowe ,ale dlaczego az tak nowe i to akurat w "Przekroju"????
Z pozdrowieniami - czytelniczka

Ewa Marjanowska


Mogę powiedzieć głośno HEH!
Miałam sesje egzaminacyjna, ale miałam tez Pani książki :-) to BYL trudny wybór! ale wybrałam.. przeczytałam! Bardzo dziękuje zwłaszcza za ANIOLY.. i za Boga który jest na wszystkich stronicach. "Niech Cię dobre bogi! Niech cię dobre wiatry! I obłoki białe, dobre! Wszystko dobre, piękne, modre! (..)"

Agnieszka Szweda


Pani Doroto!
Przed chwila odwiedzilem Pania i rodzine; poprzechadzalem sie posrod domownikow, ksiazek, recenzji, ba, zajrzalem nawet w Panstwa przeszlosc... Mila i ciekawe bylo to wtargniecie, ale coz - drzwi byly otwarte, zreszta i Pani sama mnie zaprosila! Bede wstepowal czesciej, czy zyczycie sobie tego czy nie (mam przeciez klucze do kazdych drzwi)... Prosze mnie tez odwiedzic, nasze domostwo nie tak cieple i familijne, choc takze jestesmy w pewnym sensie rodzina... www.vpivienna.org (jestem w kronice kulturalnej). Do zobaczenia i pozdrawiam serdecznie!

Tomek Żuchowicz - Austria


Chciałam pani bardzo podziękować za "Córkę czarownic". Już dawno nie czytałam książki, która by mnie tak wzruszyła. Dziękuję za wywołane przez nią łzy. Uważam, że świat baśni jest nam potrzebny do tego by zbytnio "nie zdorośleć", ale cały czas iść na przód zachowując w sobie coś niewinnego. Jeszcze raz ogromnie dziękuję.

Magda Pilarczyk


Dear Dorota Terakofska
I'm a boy of Cologne in Germany. You read your book at the Georg Büchner Gymnasium. I like it very much and I want to say thank you for reading at our school. Where can I buy the book about the Angels and the ill girl? Can you tell me some titles of other books you wrote? Ciao

Andreas Plötz


W baśniach,ktore czytalam w dzieciństwie, występowala "Mądra"'. Kobieta obdarzona głęboką madroscią na temat życia, znająca odpowiedzi na wszystkie pytania...Kojarzy mi się Pani z kimś takim. Zastanawiam sie czasem skąd wzięła Pani taką Mądrość? Mam 44 lata i nie jest moim zwyczajem pisywanie do "osób publicznych",gazet czy instytucji..Ale poczułam ogromną potrzebę podziękowania Pani za te wszystkie książki ,które dała mi Pani przeczytać. Pomijam ten niesamowicie lekki i jednocześnie nic nie tracący w swej warstwie intelektualnej styl [przepraszam jeśli to zabrzmiało zbyt pompatycznie]- podobnie odbierałam[w tej części] wczesnego Łysiaka ,tego buzującego soczystym językiem,zanim zgorzkniał.Taki brak językowej chropowatości...Ale ta tematyka Pani książek, życzliwe zrozumienie świata, cokolwiek napiszę -popsuję to co myślę i CZUJĘ. Bo Pani książki zapadją człowiekowi w serce i w DUSZĘ. Dzisiaj przeczytałam "Poczwarkę".Znam wszystkie pozostałe Pani książki, mam wszystkie z wyjątkiem tej ostatniej[ bo one należą do tych,które nie tylko trzeba czytać ale i mieć-by była świadomość ,że zawsze czekają na półce jak wierny towarzysz] Czyta Panią moja 11letnia córka ,21letni syn i 60letni mąż. Wszyscy podzielają moją opinię odnośnie Pani książek. A ja tak sobie myślę ,ż musi mieć Pani piękną duszę... Dzięki takim ludziom świat staje się lepszy.
Z głębi serca dziękuję,życząc dużo dobra z wyrazami szacunku

Małgorzata Dados z Wrocławia


Poprzednia strona