dedykacja
recenzje
opinie
wywiady
komentarze
listy czytelników
Dorota Terakowska - strona główna ONO


Listy Czytelników




Znów pisze zanim skoncze ksiazke, ale wydaje mi sie, ze odczucia "posrodku" sa najmocniejsze. Ustalmy swiec od razu, ze jeszcze nie skonczylam :-). I ze balam sie tej ksiazki kiedy ja zaczynalam. Balam sie, ze przytloczy mnie ten brzydki pusty swiat Ewy a moze wokól Ewy. Balam sie, ze nie dam rady przeczytac tej ksiazki, bo wciska sie ten swiat we mnie zbyt gleboko. Myslalam sobie, ze ciekawym zajeciem dla pisadrza musi byc obserwowanie takiego swiata, takiego domu. I ludzi. I zaczelam robic sie zla na Pania! Czy autor ma prawo bawic sie ze mna? Tzn. bawic sie obserwujac, opisujac ten swiat a ja mam go tak mocno, empatycznie wchlaniac? A potem zaczal sie swiat otwierajacy sie na ladne rzeczy, rzeczy z których mozna sie cieszyc. Bo o to w zyciu chyba chodzi. Dlatego bardzo dziekuje.
Wlasnie! Dlaczego znów jest to Ewa? Dlaczego to imie? Nie mam nic przeciwko, ale troche mnie to intryguje :-). Gratuluje Malgosi za ciekawe spostrzezenie, a Pani za piekne wykorzystanie pomyslu i przy okazji tego, ze "Córka czarownic" dostala sie do kanonu dzieciecego :-).
Pozdrawiam

Joanna Celej-Kobalczyk



Gratuluje nowej ksiazki... i dziekuje za kilka godzin wspanialej, wciagajacej lektury. Odnalazlam w niej echo spotkania z Pania. Dziekuje za drogowskaz, bo ta ksiazka obok watku, który rozwija (jakze bolesny i prawdziwy), jest o zyciu, jego blaskach i cieniach i o poszukiwaniu sensu...
Chcialabym, aby kiedys moje dzieci stwierdzily, ze mialy dom zlozony: "z przezyc, mysli i zdarzen"... Co jeszcze trzyma Pani w zanadrzu? Kazda z Pani ksiazek jest inna... Serdecznie pozdrawiam

Ela Gucwa - Bielsko-Biala



Dzien dobry! Witam cieplutko!
Przede wszystkim bardzo dziekuje za wspaniala ksiazke. Czekalam na nia z niecierpliwoscia. Gdy juz siegnelam po Ono, nie potrafilam sie oderwac od tych slów, zdan, fraz i obrazów. Dawno nie mialam poczucia glebokiego kontaktu z literackimi bohaterami. takie doswiadczenie spotkalo mnie podczas obcowania z Pani ksiazka. Jeszcze raz dziekuje i gratuluje. Dodam, ze mialam juz przyjemnosc rozmawiac z Pania o Poczwarce i o innosci - wielkim watku i temacie. Spotkalysmy sie na wroclawskich "Dobrych Ksiazkach" 2001, a potem wymienilysmy kilka e-maili. Dzieki owej pogawedce mocniej poczulam zagadnienie. Mój doktorat (którego ogólny ksztalt w koncu sie uformowal) nie dotyczy wprawdzie odrebnosci i innosci indywidualnej, lecz "niszy", miejsca osobnego - zakladu psychiatrycznego (w polskiej literaturze dwudziestowiecznej). Penetruje wiec teraz obszary zwiazane z historia szpitalnictwa zamknietego, metodami terapeutycznymi, stosunkiem spoleczenstwa do chorego i choroby psychicznej, ale Myszka i jej wewnetrzny swiat zajmuja wazne miejsce w moim obrazie ludzkiej odmiennosci i "poszczególnosci". Wspaniale jest odkrywac ksiazki, które wciaz nas inspiruja, stymuluja, poruszaja i istnieja w nas. Pozwole sobie jeszcze na babska dygresje. Na Pani stronie internetowej przeczytalam wzmianke o Angel - ulubionych perfumach. To prawda, to najwspanialszy pod sloncem zapach! W nim jest WSZYSTKO: wspomnienie dziecinstwa, tajemnica i zapowiedz ekscytujacej przygody. Pozdrawiam serdecznie. Zycze uskrzydlajacej i z kazdym dniem coraz bardziej slonecznej codziennosci.

Agnieszka



Mam 6 letnia córke. Zakochalaysmy sie "W lustrze Pana Grymsa". Jestem porazona pieknym jezykiem, jakim zostala napisana. Polecam te ksiazke wszystkim duzym i malym. Magia i piekny, przebogaty jezyk to glówne atuty tej ksiazki. Wladca Lewawu bardzo podobal sie mojej córce. Ja bylam bardzo poruszona "Poczwarka" - sama kiedy bylam w ciazy balam sie, ze urodze dziecko z zespolem Downa, kiedy bylam w ciazy z synkiem (ma 2,5 roku) zrobilam amnipunkcje, ale nie wiem co bym zrobila gdyby okazalo sie, ze mam chore dziecko. Ryczalam nad ksiazka, jak bóbr, wrazliwa, piekna, pelna milosci , czulosci i magii. Od wczoraj pochlaniam (to dobre slowo) "Ono". I czekam tylko na wolna chwile, zebym mogla ja otworzyc nawet w pracy. jeszcze nie wiem, co o niej mysle ale okropnie zal mi Ewy, i wierze, ze pokocha swoje malenstwo zanim sie urodzi i dzieki Niemu dokona sie w niej jakas przemiana i nagle stwierdzi, ze wie jaki swiat ma pokazac swojemu dziecku, ze w chwili narodzin uwierzy, ze to naprawde cud i to co w niej sie dzieje i to co sie stanie pózniej . Ja nadal patrzac na swoje dzieci nie moge pojac tego CUDU, tej magii, jaka dokonuje sie w ciele kobiety. Marze o trzecim dziecku (mam 37 lat), ale zle dzieje sie miedzy mna i moim mezem. Czy uda nam sie porozumiec i pokochac na nowo? Pozdrawiam i ciesze sie, ze polska literatura ma taka wspaniala PISARKE. Czekam na nowe powiesci dla dzieci doroslych.

Jola, Warszawa



Dzień dobry,
chciałam powiedzieć Pani tylko tyle, że jestem zachwycona pani książką. ONO - to pierwsza Pani książka, którą ja przeczytałam. Zachwyciła mnie swoją głęboką prostotą - mam nadzieje, że Pani wie o co mi chodzi. Teraz kupiłam sobie "Poczwarkę" - i już nie mogę się doczekać kiedy będę w domu i zacznę ją czytać. Przesyłam gorące POZDROWIENIA
Z wyrazami szacunku

Anna Twaróg



Jestem w polowie Ono.
Zachwycilam sie. Jestes mistrzynia w podsluchiwaniu i malowaniu. Twoi bohaterowie mówia jak ludzie w tramwaju, w sklepach (a nie udaja, ze tak mówia... ), a w dodatku jak ma smierdziec, to smierdzi, jak pachniec, to pachnie. Mowil Ci ktos, ze piszesz jakbys dyrygowala orkiestra? Juz nie moge sie doczekac wieczoru, zeby skonczyc ksiazke.

Ola Klich - GW



Dla mnie ksiazka jest dobra tylko wtedy ,gdy ma jakies przeslanie .Pani Doroto wiecej takich ksiazek. Dzieki nim moze ludzie stana sie lepsi...

Paulina Dlugosz



Dzień dobry,
Naprawdę jestem ciekaw pani nowej powieści ONO. Nie będę ukrywał, że nie jest mi pani znaną osobą, ale temat jaki pani poruszyła zawsze mnie bardzo frapował. Nie czytałem żadnej pani książki. Na pani nazwisko trafiłem całkiem przypadkowo; billboard z plakatem zwiastującym pani nową książkę przywieszono na przystanku autobusowym z którego codziennie wyruszam do pracy. Nie mogę wyrażać żadnych opinii, ale cieszę się, ze ktoś wreszcie zasiał ziarenko na tak niebezpiecznym gruncie... Łączę głębokie wyrazy szacunku

Józef Knecht



WITAM PANI DOROTO, NAZYWAM SIE ANNA FLISAK I JESTEM PANI WIERNA CZYTELNICZKA. WIEM, ZE " ONO" BEDZIE BESTSELEREM, ALE WIEM TEZ, IZ NIE O TO CHODZILO, BY TA KSIAZKA BYLA TYLKO KOLEJNA, DOSKONALE SIE SPRZEDAJACA POZYCJA. "ONO" TO PRZESLANIE DLA WSZYSTKICH ZAGUBIONYCH, STOJACYCH NA ROZDROZU, WATPIACYCH W SENS ZYCIA I JEGO CEL. " ONO " MA W SOBIE TYLE MADOSCI, TEJ NAJWAZNIEJSZEJ, BO ZYCIOWEJ. CZYTAJAC TE KSIAZKE CZULAM SIE TAK, JAKBYM NARESZCIE SPOTKALA OSOBE, KTÓRA MA PODOBNE SPOJRZENIE NA WSPÓLCZESNY SWIAT. "ONO" DAJE WOLNOSC, POZWALA POCZUC, A W MOIM PRZYPADKU POZWALA UPEWNIC SIE, ZE W ZYCIU NAJWAZNIEJSI SA LUDZIE, NIE RZECZY, UCZUCIA, NIE PIENIADZE,KSIAZKI, SZCZEGÓLNIE TAKICH AUTORÓW JAK PANI. MOZE TO CO NAPISALAM NIE UKLADA SIE W SPÓJNA CALOSC, ALE SKONCZYLAM CZYTAC "ONO" DZIS W NOCY I CALY CZAS CZUJE, JAK TA POWIESC JEST WE MNIE, ZYJE. DZIEKUJE ZA "ONO" ORAZ ZA WSZYSTKIE WCZESNIEJSZE I PRZYSZLE KSIAZKI. JEST PANI WIELKIM MALYM CZLOWIEKIEM WSPÓLCZESNEJ LITERATURY, BARDZO WAZNYM DLA TAKICH JAK JA.

POZDRAWIAM ANNA FLISAK



Koncze czytac, zostalo mi ok. 100 stron (nawet obiad gotowalam w niedziele z ksiazka w reku !), bardzo ciekawa ! bo nie tylko sprawa dziecka jest tam poruszana jako glówny, przewodni temat, mnie zainteresowala tez kwestia zmieniajacej sie obyczajowosci w kontekscie zmian politycznych i spolecznych i ich wplyw na losy ludzi, ich mentalnosc, normy jakimi sie kieruja itp. Bardzo trafne sa spostrzezenia (konkretnie przedstawione ) dotyczace konsumpcjonizmu i wplywu zachodniej kultury masowej na kraj postkomunistyczny.Sama postac Ewy to dla mnie pewien nosnik tych zmian, które zachodza w Polsce i zarazem zbiór pytan, które padaja w momencie objasniania dziecku swiata, ale tak naprawde to mysle, ze w jej postaci jest sprytnie przemycony element symboliczny naszej kultury (polskiej) 21 wieku i naszych problemów.To sa moje pierwsze wrazenia ale musze przeczytac do konca..

Marta B




Kolejna strona Poprzednia strona