a tak się dobrze zapowiadała...
ja - i moje książki
ja - i moja rodzina
ja - i moje zwierzęta
inni o mnie
rozmaitości
trofea
Dorota Terakowska - strona główna


Między rokiem 2000 a XXI wiekiem

Między rokiem 2000 a XXI wiekiem - Pani - dziennikarka powinna wszystko wiedzieć! Co to jest epolityk? - pyta pani Helenka, ciągnąc mnie za rękaw.
- Może "eeee... polityk..." Niby taki wyraz niesmaku? - pytam.
- Eeeee... - odpowiada z niesmakiem pani Helenka. - Ktoś z pani kolegów po piórze napisał, że Balcerowicz jest epolitykiem, a Rokita nie jest epolitykiem...
- Wiem! - wołam. Przecież Janek R. nie lubi pralek, lodówek, telefonów komórkowych i Internetu! Internet i komórki zostawia sekretarkom, a pralkę kupił żonie dopiero po długim namyśle. - Balcerowicz jest e-politykiem. Czyli takim, który w razie potrzeby usiądzie przed komputerem i nawiąże z wyborcami dialog przez Internet. A Janek R. tego nie lubi, on woli osobiście.
- Zatem na przykład ebiznesmen... - zaczyna pani Helenka, ale jej przerywam:
- Nie ebiznesmen, tylko e-biznes. To "e" to po prostu skrót od słowa "elektroniczny". Ale e-biznesmen też może być. To będzie taki biznesmen, który prowadzi elektronicznie interesy, ma własną stronę www., na niej linki, na które klient tylko klika kursorem i już zawiera transakcję. Szybko, skutecznie i nowocześnie.
- Zatem ehandel...? - zaczyna niechętnie pani Helenka.
- ...to oczywiście e-handel, czyli handel z pomocą Intemetu. A co pani odbiło z tym "e"?
- Mnie? - dziwi się pani Helenka. - Przecież nie mnie, tylko dziennikarzom! Gdzie nie łapię za gazetę, to mam epolityków, epocztę, ehandel i ebiznes, ekonferencję, i niech mnie pani nie poprawia, bo "e" to "e" i już. Ze spacją czy bez spacji, to zawsze będzie "e" i inaczej pani tego nie wymówi. Ktoś z pani kolegów po piórze, zafascynowany tą elektroniką, napisał już nawet E-uropa, a inny e-gwiazda, mając na myśli Kayah, która reklamuje jakąś przeszukiwarkę. Czy ta przeszukiwarka to nowe narzędzie pracy dla UOP-u?
- Wyszukiwarka i nie dla UOP-u, tylko dla intemautów - poprawiam odruchowo.
- A rząd mamy jeszcze normalny, czy też już erząd? A może nierząd? - mruczy pytająco pani Helenka.
- Ale się pani uparła. "E" to prosty, myślowy skrót, ułatwiający życie - mówię z wyższością internautki nad nie-internautką. - Mamy jeszcze e-giełdę, zaczynamy mieć e-banki, no bo już dawno są e-shopy...
- ... a wymyśliła to wszystko enteligencja dla sobie wiadomych enteresów - stwierdza pani Helenka i odchodzi ze swymi siatami.
- ...a ja sobie nie życzę! Tylko bez wyzwisk! - wołam, ale pani Helenka już znika na zakręcie. Eeeee...


Dorota Terakowska


Poprzednia strona