a tak się dobrze zapowiadała...
ja - i moje książki
ja - i moja rodzina
ja - i moje zwierzęta
inni o mnie
rozmaitości
trofea
Dorota Terakowska - strona główna


Ścieżkami myśli

Okłądki książek Podział kultury literackiej na wysoką i niską, na plebejsko - jarmarczną i elitarną nie jest zjawiskiem nowym. Jak inne, i ten podział nie może ominąć "małego życia literackiego", nie może pozostać bez echa w najmłodszej części publiczności literackiej. Nie dla wszystkich młodziaków jest Tolkien, nie każdy dorośnie do Roalda Dahla, Jerome'a Salingera. Książka nie jest egalitarna, nie wystarczy składać literę do litery i słowo do słowa. Egalitaryzm zabija, doswiadczyliśmy tego na własnej skórze.
Potrzebna jest literatura wysoka, adresowana do tych, którzy wysoko mierzą, mądra dla spragnionych madrości, refleksyjna dla tych, co lubią podumać. Kto czuje się wychowankiem i dziedzicem Peipera i Przybosia, drze szaty z oburzenia. Ale przecież są i zawsze będą twórcy nie dla wszystkich, lecz dla wybranych...
... jak Dorota Terakowska, pisarka odkryta zaledwie przed paru laty, autorka kilku znakomitych powieści w ktorych powraca zagadnienie osamotnienia człowieka w świecie dlań niezrozumiałym, świecie rządzącym się trudnym do jednoznacznej interpretacji porządkiem zdarzeń. Terakowska próbuje nadać oszalałemu światu jakis sens, znaleźć w nim aksjologiczny ład, wykrzesać przestrzeń heroicznej nadziei. Powracającym motywem jest dojrzewanie człowieka, proces osiągania samoświadomości, siły wewnętrznej, zapewne dlatego tworczość Terakowskiej utożsamiana bywa z młodym, dojrzewającym człowiekiem (predzej czy później tzw. powieści o dojrzewaniu błądzą pod strzechy i staja się integralnym składnikiem kultury literackiej młodego pokolenia - przykładem "Panna Nikt" Tryzny czy "Władca much" Goldinga). Ze współczesnej powieści obyczajowej - określmy to - czytanej przez młodzież - wyróżnia Terakowską umiejetność bilansowania doświadczeń wieku (i doświadczeń literatury) i spajania ich z doświadczeniami indywidualnego ludzkiego bytu.
Kolejne powieści wydobywają inny sens z człowieczych doswiadczeń, ludzkich zmagań z przeciwieństwami losu. W "Córce Czarownic" mijający czas dynamizuje proces wewnętrznego dojrzewania młodej bohaterki i uzyskiwania przez nią samowiedzy i samoświadomości. Problem ten ukazuje Terakowska, stosując wyrafinowana konwencję fantasy i nawiązując do doświadczeń J.R.R. Tolkiena i Ursuli Le Guin: występują tu dobre i złe moce, które panują nad światem i nadają mu moralne oblicze, magia, czarownice, nacechowane symbolicznie krainy (świat jako projekcja głębokiego "ja", psychizacja krajobrazu, impresjonistyczna technika zacierania konturów obrazu). "Córkę czarownic" można traktować jako opowieść o istocie życia, o tajemnicy bytu, wobec której człowiek uswiadamia sobie obszary Nieznanego.
Kolejna powieść - "W Krainie Kota" - wskazuje na odmienna perspektywę interpretacji czasu: jest to mianowicie perspektywa przypadku. Jak w tarocie (z którego symboliki zapożyczyła Terakowska przestrzeń znaków) życie pozornie rządzi się własnymi prawami, w rzeczywistości jednak podporządkowane jest tajemnym mocom i siłom, nad którymi człowiek nie panuje i o istnieniu których nie ma pojęcia. W najnowszej powieści zasadą porzadkującą jest poczucie tożsamości. Zakłócając linearność porządku historycznego, umieszcza Terakowska akcję "Samotności Bogów" jednocześnie w średniowieczu i współczesności, podejmując refleksję nad złożonością czasu przełomu - obejmuje on dylematy religijne, światopoglądowe, psychologiczne, moralne. To już nie indywidualny ludzki los i dojrzewanie do samoświadomości, nie przypadek, lecz wielkie wyzwanie dziejów, żywioł przemian mentalnych, złudne ideały nowych czasów, w końcu poszukiwania przez bohatera własnej tożsamości.
Terakowska wskazuje na znaczenie moralnych wyborów człowieka i w takim właśnie heroizmie odnajduje prawdziwie ludzkie oblicze mądrości; pokazuje przy tym te momenty dziejowe, które wymuszają przewartościowanie postaw. Ujawnia się wówczas pełne dramatyzmu pytanie o naszą ludzką godność i tożsamość - takim samym momentem było rozdarcie człowieka między wiarą przodków i zarzewiem cywilizacji (znaczonej przez chrześcijaństwo z całą jego złożoną historią), takim samym momentem jest ingerencja człowieka w porządek życia i śmierci i naruszanie ludzkiej integralności w wyniku zabiegów chirurgicznych (transplantacje).Terakowska dotyka zagadnienia tożsamości jednostki, ale i całego rodzaju ludzkiego. Czytanie powieści Terakowskiej daje satysfakcję równą tej, jaką niesie nadawanie własnemu życiu znaczeń poprzez odnajdywanie w nim myśli porządkującej. Jest to wielka literatura wymagająca lekturowych doświadczeń i umiejętności biegania własnymi ścieżkami w przestrzeni literackich tropów.


Grzegorz Leszczyński
Gazeta Wyborcza, wrzesień 1998


Poprzednia strona