Opis półbezrobotnej Doroty, robiącej swetry na drutach
Arras, który wyszywa pani Dorota na drutach
(za pieniądze dla domu)
jest szyty małą, niewidoczną niteczką pychy
właściwą dwudziestowiecznym artystom
(maleńką, w osnowie miłości).
Na przekór - obrazom za oknem,
które pragną wejść w nasze mieszkania
jak w ramy.
Gotowa do przemiany lub wściekłej odmowy -
stąd wyszywa na drutach, nawet odbierając telefony
(zręczność głowy Mistrzyni, przytrzymującej wtedy słuchawkę
godna pracy pędzla starych mistrzów
lub z młodszych wczesnego Lentza).
Jej arrasy w błękicie.
Jej swetry noszą mężowie pracownic Kombinatu.
Leszek Aleksander Moczulski
Kraków, zima 1983
|